U niektórych osób na początku psychoterapii lub po trudnych sesjach może pojawić się chwilowe pogorszenie samopoczucia. Rozmowa o bolesnych doświadczeniach, trudnych emocjach czy problemach, które przez długi czas były tłumione, może wywołać smutek, lęk, złość, zmęczenie lub większą wrażliwość. Zwykle jest to naturalna część procesu terapeutycznego i nie oznacza, że coś jest nie tak z terapią.
Jeśli jednak pogorszenie utrzymuje się przez dłuższy czas, jest bardzo nasilone lub masz poczucie, że kolejne spotkania nie przynoszą poprawy, warto otwarcie porozmawiać o tym z psychologiem lub psychoterapeutą. Wspólnie możecie zastanowić się, z czego wynikają te trudności i czy potrzebna jest zmiana sposobu pracy lub celów terapii.
Pamiętaj, że psychoterapia nie powinna prowadzić do długotrwałego pogarszania Twojego stanu. Jeżeli po sesjach stale czujesz się przytłoczony, tracisz poczucie bezpieczeństwa lub masz wątpliwości co do przebiegu terapii, nie ignoruj tych sygnałów i omów je ze swoim terapeutą.
Zobacz również:
Dlaczego terapia nie działa?
Kiedy terapia nie ma sensu?
Po czym poznać złego psychologa?